Strony

piątek, 17 kwietnia 2015

Miłość pomiędzy bratem przyjaciółki, a...


Rozdział 2






Nastał długo wyczekiwany piątek. Czułaś motylki w brzuchu, miałaś spotkać się ze swoim ukochanym Jungkook'iem. Poszłaś się umyć oraz zrobić poranną toaletę. Gdy wyszłaś spod prysznica myślałaś nadal o Kookie'm w sumie to jak się myłaś też o nim myślałaś, zastanawiałaś się dlaczego ciągle o nim myślisz. Zastanowiłaś się chwilę i odpowiedziałaś sobie w myślach.:


To przecież jasne, bo jestem w nim zauroczona szkoda, że on nie odwzajemnia moich uczuć. Kookie jest przystojny i kochany, ale chyba ma dziewczynę, muszę pogadać o tym z V”


Umalowałaś się i ubrałaś, założyłaś na siebie wygodne rurki czarne i biały T-shirt


z nadrukiem, czułaś się w tym wygodnie. Poszłaś do pokoju i założyłaś na siebie jeszcze sweterek. Po chwili zastanowienia przypomniałaś sobie, że masz nocować u chłopaków, spakowałaś potrzebne rzeczy bez których nie przeżyłabyś jednego dnia. Spakowałaś dość sporo ciuchów jak na weekend, bo przecież miała być impreza u chłopców więc wybrałaś dość krótką czerwoną sukienkę bez ramiączek. Byłaś już spakowana, umalowana i co najważniejsze ubrana już teraz tylko zostało Ci czekanie na zespół, który miał po Ciebie przyjechać. Zeszłaś z małą walizką na dół pożegnałaś się z rodzicami i wyszłaś przed dom. Po 10 minutach ujrzałaś czarnego nowego vana. Wysiadł z nich TaeHyung, witając się z Tobą całusem w policzek.:


-Cześć Min.


-Hej Tae. Na pewno mogę u was zostać na cały weekend? Żaden nie miał nic przeciwko?


-Wszyscy się cieszyli, że będziesz u nas nocowała. Chodź do samochodu, bo za 30 min zaczynamy, a stąd jest trochę dalej niż od nas z dormu.


-Dobrze.


Wsiadłaś do vana, a za Tobą Tae, wolne miejsce zobaczyłaś między Kookie'm, a Sugą, a nawet dwa miejsca. Niestety Tae był szybszy i usiadł obok Sugi, a Tobie pozostawił miejsce obok Jung'a, Usiadłaś obok niego, chłopak objął Cię ramieniem. Zdziwiłaś się trochę, szczerze mówiąc nie spodziewałaś się tego po nim. Popatrzyłaś się na Tae, który tylko pokiwał głową w geście, że nie wie o co chodzi. Zarumieniona patrzyłaś w paznokcie. Nagle usłyszałaś głos Jungkook'a, szeptał Ci do ucha.:


-Cieszę się, że z nami jedziesz na trening. Po treningu nie będziesz miała sił, ale może jutro wybierzemy się razem na randkę i zrobimy zakup na imprezę. Co Ty na to?


Zarumieniłaś się, nie wiedziałaś co powiedzieć. Za jąkałaś się jak zawsze.:


-T-tak, to znaczy z miłą chęcią.


Spojrzałaś na Bruneta, patrzył na Ciebie z zagryzioną wargą. Nie wiedziałaś o co mu chodzi. Patrzyłaś w jego piękne ciemno brązowe oczy. Po chwili złożył na Twoich ustach pocałunek lekki jak piórko. W głębi duszy cieszyłaś się, że w końcu ten dzień nadszedł, miałaś dość czekania na wasz pierwszy pocałunek. Myślałaś, że to zajdzie jak będziecie już parą, ale jak widać myliłaś się. Powiedziałaś sama do siebie w myślach.:


Przecież on wydawał się taki obojętny w stosunku do mnie, a teraz takie coś, może coś do mnie czuje. Może w końcu będziemy razem? Może moje wyczekiwania nie poszły w marne? I jeszcze ta randka. A jak V powiedział mu o tym, że się w nim zadurzyłam? Spalę się ze wstydy. Nie chcę, by robił coś wbrew sobie. Mam nadzieję, że jednak on coś do mnie czuje. On mnie pocałował w vanie, w którym nie jesteśmy sami, a jak nas zobaczyli? Ale przecież są wpatrzeni w swoje telefony.”


Zaczęłaś się rozglądać po vanie i znów powiedziałaś sama do siebie.:


Uff, jak dobrze, że nic nie widzieli”


Po chwili telefon za wibrował Ci w kieszeni spodni. Wyciągnęłaś go i spojrzałaś na ekran. To SMS od TaeHyung. Odczytałaś go szybko.
„Widziałem to. Mam nadzieję, że będziecie razem.”


Po chwili dostałaś drugiego SMS-a.:


Kookie nie patrz tak w ten telefon, bo Ci oczy wylecą.”


Spojrzałaś na Kook'a, który faktycznie czytał wszystko. Kookie tylko się do Ciebie uśmiechnął.:


-A wiesz, że cudzych korespondencji się nie czyta?


-Wiem, ale byłem ciekawy.


Wtrącił się Twój przyjaciel.:


-Ty zawsze jesteś ciekawy. A Min ma rację.


V znów utknął z głową nad ekranem komórki.:


-Oj Kookie, Kookie.


-Co?


-Nic. Strasznie ciekawski jesteś.


-Wiem. Ale także zazdrosny.


- O kogo?


Po chwili van się zatrzymał i musieliście wysiąść. Nie dokończyłaś rozmowy z Kookie'm, bo oboje nie chcieliście, by ktoś usłyszał. Chłopcy jako dżentelmeni dali Ci wysiąść pierwszej. Wyciągnęłaś z walizki wygodne spodnie dresowe i dłuższą koszulkę i wysiadłaś czekając na resztę. Po 5 minutach byliście w środku. Zapytałaś grzecznie chłopców.:


-Gdzie macie łazienkę ?


-JungKook Cię zaprowadzi.


-Dziękuję Tae.


Poszłaś z ukochanym do toalety. Już mniej się rumieniłaś przy nim. Zbeształaś się


w myślach.:


Min ogarnij się! Nie patrz na niego jak na kremówkę, którą chcesz zjeść!”


-Po prawo masz łazienkę damską. Ja też idę się przebrać.


-Dobrze, dziękuję Oppa.


-Nie ma za co.


Weszłaś do łazienki i zamknęłaś się w kabinie. Po 10 min byłaś już na sali przebrana. Czekaliście tylko na Kookie'go, który powinien już dawno przyjść. Powiedziałaś do chłopaków trochę zmartwiona.:


-On zawsze tak się spóźnia?


-Tak.


Odpowiedział Ci Suga. Nagle wszedł brunet, uśmiechnięty od ucha do ucha. Obwieścił Wam.:


-Dziś kończymy dwie godziny wcześniej. Min pojedziesz dziś ze mną na zakupy? Pomożesz mi wybrać ciuchy na imprezę.


-Z miłą chęcią. To jeszcze poproszę mamę, by mi pieniądze dała to też sobie coś kupię.


Zaczęliście trening. Po skończonym treningu pojechaliście do dormu. Zadzwoniłaś w między czasie do mamy.:


- Mamo podrzucisz mi pieniądze ?


-Dobrze, a gdzie?


-Do centrum handlowego jeśli możesz. Tak za godzinę.


-Okej. Pa


Rozłączyłaś się. Van zatrzymał się przed bramą do wielkiego dormu. Wysiadłaś jako pierwsza ze swoją walizką, za Tobą wsiadł cały zespół Bangtan Boys. Poszłaś do łazienki chłopców, umyłaś się i umalowałaś. Zostawiłaś swoje kosmetyki na półce w łazience.


Gdy Kookie i Ty byliście gotowi wyszliście i wsiedliście do vana, który na was czekał. Czekaliście na Twoją mamę przed wejściem do centrum. W oddali zauważyłaś mamy Toyotę. Pomyślałaś, że to ona i nie myliłaś się. Dała Ci pieniądze i odjechała. Weszliście do budynku. Kupiłaś sobie czerwone wygodne buty na koturnie i biżuterię pasującą do Twojego stroju. Pomogłaś Kookie'mu w wyborze ubrań na jutrzejszą domówkę. Po godzinach łażenia po sklepach wróciliście do domu. Poszłaś zanieść zakupy do pokoju, w którym miałaś spać . Poszłaś do reszty zespołu, a mianowicie do salonu. Oglądali jakiś horror. Nie lubiłaś horrorów, bałaś się. Na kanapie nie było już miejsca więc usiadłaś na kolanach przyjaciela, przytulając się mocno do niego. Kookie patrzył na was.


Powiedziałaś do przyjaciela.


-Tae boję się horrorów.


-Nie bój się, jak chcesz to idź spać.


-Nie no posiedzę z wami.


Po skończonym filmie wszyscy udali się do pokoi łącznie z Tobą.



Przepraszam Was za błędy jakiekolwiek. Mój nowy komputer poprawia mi wyrazy. Tu gdzie było możliwe to je poprawiłam, ale nie wszystkie. Wybaczcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz